Będąc w Berlinie, zaszłam do drogerii DM, gdzie właśnie ta niepozorna pomadka trafiła w moje ręce, jej cena to niecałe 2 euro za 4,5 g.
Z tego, co pamiętam do wyboru są tylko dwa rodzaje, ja mam o zapachu banana z truskawką. Zawierają masło shea, witaminę E i wosk pszczeli, przez co chronią i pielęgnują nasze usta.
Czego mamy od nich oczekiwać:
- mają nadać gładkość i blask
- chronić i nawilżać
Mam nadzieję, że jeśli ktoś używał tego balsamu to jest równie zadowolony jak ja! Spełnia on swoje wszystkie założenia, dobrze nawilża, czuć te wszystkie dobroczynne składniki ponieważ super natłuszcza i zabezpiecza przed np. zimnem na dworze. Daje delikatny kolor, praktycznie niewidoczny. Niweluje suche skórki, sprawia, że faktycznie usta są gładkie. Co do zapachu to bardziej wyczuwalna jest truskawka, jednak mi to nie przeszkadza.


Jak będę mieć okazję to na pewno skorzystam i przetestuje!
OdpowiedzUsuńWygląda jak lizaki z amerykańskich reklam :))
OdpowiedzUsuńJak gdzieś go wypatrzę w sklepie to kupię. ;)
OdpowiedzUsuńBLOG
Lubię połączenie tych dwóch owoców. Ogólnie fajnie wygląda.
OdpowiedzUsuńhttp://modoemi.blogspot.com/